Pomimo niefortunnego początku Koreańczycy nie zamierzali ustępować podopiecznym Otto Rehhagela i w 24. minucie za sprawą Tae-Se Chonga doprowadzili do wyrównania. Do przerwy wynik spotkania nie uległ już zmianie.
Druga połowa, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się od mocnego uderzenia Grecji, która w 48. minucie po golu Angelosa Charisteasa mogła ponownie cieszyć się z prowadzenia. Radość mistrzów Europy z 2004 roku nie trwała jednak długo, bowiem już cztery minuty później piłkę do bramki Michalisa Sifakisa po raz drugi skierował Tae-Se Chong.
Obie drużyny przygotowują się do mistrzostw świata w Republice Południowej Afryki.