Tomasz Frankowski stwierdził w Radiu RMF24, że ostatnie 5 spotkań reprezentacji Polski pod wodzą Michała Probierza ocenia "raczej pozytywnie". Są duże znaki zapytania - o grę defensywną. To będzie kluczem w dzisiejszym spotkaniu - zauważył.
Pytany o mecz Biało-Czerwonych z Estonią, były reprezentant Polski odparł: "Cieszy, że potrafiliśmy zagrać ofensywnie, z prawej i lewej strony Frankowskim i Zalewskim tworzyć sytuacje bramkowe z bardzo przeciętnym rywalem". Ta stracona bramka, kiedy graliśmy w 11 na 10 i Estończyk wślizgiem pokonał Szczęsnego przy biernej postawie Jana Bednarka, na pewno jest łyżką dziegciu w beczce miodu - stwierdził Frankowski.