Kryształy o wielkości kilku nanometrów (miliardowych części metra) mają uzupełnić braki w świetle absorbowanym przez kompleksy fotosyntetyczne. To jak łatanie dziur po zimie - mówi Sebastian Maćkowski, fizyk z UMK. Algi i bakterie to organizmy, które żyją najczęściej w wodzie i muszą wykorzystać światło, które tam do nich dochodzi. Ich wrażliwość jest największa w podczerwieni. Chcemy ją poszerzyć - dodaje.
Projekt toruńskich fizyków wsparła Fundacja Nauki Polskiej, przeznaczając na niego cztery miliony złotych. Jeżeli wypali, możliwe będzie skonstruowanie baterii słonecznych wydajniejszych niż te oparte na technologii krzemowej. Nanokryształy dla Polaków produkowane będą w Michigan, hodowlą alg zajmą się Niemcy i Brytyjczycy. Za cztery lata technologia produkcji nanokryształów ma być przeniesiona do Polski.