Jak powiedział dziennikarce RMF FM unijny dyplomata, na liście znajdą się prawdopodobnie zarówno przedstawiciele władz Krymu, jak i Rosjanie. Będzie to co najmniej 20 nazwisk.
Do tej pory mówiono o dwóch "czarnych listach" - pierwszej z nazwiskami tylko przedstawicieli władz Krymu oraz drugiej - z nazwiskami Rosjan z otoczenia Władimira Putina. Teraz, jak wyjaśnił rozmówca dziennikarki RMF FM, "problemem jest już tylko to, ilu ma być Rosjan i na jakich stanowiskach". Osoby, które znajdą się na tej liście zostaną objęte zakazem wjazdu do krajów UE, a ich konta w europejskich bankach zostaną zamrożone.
W debacie nt. sankcji wobec Rosjan najostrożniejsze stanowisko zajmowały: Hiszpania, Włochy, Cypr i Grecja. Mocnej reakcji na nielegalne referendum chciały natomiast: Litwa, Polska, Szwecja i Wielka Brytania.
Unijni ministrowie mają także odwołać szczyt Unia - Rosja zaplanowany na czerwiec w Soczi. Zapowiedzą także - oczywiście językiem dyplomatycznym - że jeżeli Rosja podejmie decyzję o aneksji Krymu, to czekają ją sankcje gospodarcze. Te sankcje będą jednak rozważane na szczycie UE 20 i 21 marca - powiedział jeden z dyplomatów.
(mpw)