Według Zielińskiej, tragedia rozegrała się wieczorem w okolicach miejscowości Miedźna Murowana. Policję zawiadomił mężczyzna, którego o pomoc poprosił 14-letni chłopiec. Z informacji nastolatka wynikało, że w miejscowym zbiorniku wodnym prawdopodobnie utonął jego brat i kolega.
Chłopiec wyjaśniał, że on oraz jego brat i kolega - w wieku 9 i 10 lat - pojechali rowerami nad miejscowy zbiornik. Z jego relacji wynika, że w pewnym momencie oddalił się w krzaki, a gdy wracał miał usłyszeć krzyki chłopców i odgłos wpadania do wody. Gdy dobiegł nad zbiornik znalazł tylko rowery, chłopców nie było - powiedziała Zielińska.