Andrzej Wajda przyjechał do Moskwy już w niedzielę. W programie wizyty przewidziano dwa pokazy jego filmu: we wtorek - w Domu Kina, gdzie honory gospodarza pełnić będzie znany rosyjski reżyser, prezes Związku Filmowców Rosji Nikita Michałkow, i w środę - w Centralnym Domu Literatów. Ten drugi seans współorganizuje stowarzyszenie Memoriał, rosyjska organizacja pozarządowa dokumentująca zbrodnie komunistyczne.
"Katyń" był już pokazywany w Moskwie w październiku ubiegłego roku. Wówczas obejrzeli go czołowi rosyjscy obrońcy praw człowieka, aktywiści organizacji pozarządowych, przedstawiciele świata nauki i twórcy kultury.
Wiele jednak wskazuje na to, że film Wajdy może nie trafić na ekrany kin w Rosji. Producentom nie udało się jak dotąd znaleźć dystrybutora. Andrzej Wajda nie ma wątpliwości, że rosyjscy dystrybutorzy dotychczas „Katyniem” nie zainteresowani, będą wsłuchiwać się w reakcje sali i reakcje władzy.
To nie jest sprawa filmu, to również pewien fakt polityczny. Zobaczymy, jakie z tego wypłyną wnioski - powiedział polski reżyser. Dobrym sygnałem jest zainteresowanie telewizji. Wajdę oblegali reporterzy, a rządowy kanał VESTI przeprowadził z nim specjalny wywiad.