W Somalii coraz powszechniejsza jest opinia, że przestępczy proceder podtrzymywany jest przez potężne grupy klanów i biznesmenów z bazami w Kenii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Podejrzewa się, że pieniądze, pochodzące z okupów za uprowadzone jednostki, wykorzystywane są do przemytu ludzi oraz szmuglowania broni i narkotyków.
Istnieje również pogląd, zgodnie z którym część pirackich pieniędzy trafia do związanych z Al-Kaidą bojówek islamskich Al-Shabaab. Występują one przeciwko przejściowemu rządowi w Mogadiszu, jak i Etiopii. Grupa figuruje na amerykańskiej liście organizacji terrorystycznych.
Pojawiają się również teorie, jakoby piraci dzielili się wpływami z okupów z ważnymi somalijskimi urzędnikami.