Jeśli nic złego się nie stanie, chłopiec mógłby być przetransportowany do kraju najszybciej, jak to tylko możliwe. Wiem, że rozważana jest możliwość transportu chłopca jutro lub pojutrze - mówi konsul Aleksander Chećko. Po różnych symptomach, objawach, ruchach i innych - znanych medykom, nie konsulowi – lekarze oceniają, że jest minimalnie lepiej, że jest pewna, zauważalna przez nich poprawa - dodaje polski konsul.
Ale stan chłopca nadal jest bardzo poważny. Amputowano mu rękę, ma też obrażenia głowy, od chwili wypadku jest nieprzytomny. Na miejscu są z nim przez cały czas dwie osoby z rodziny.
W polskich szpitalach nadal przebywa 11 rannych w wypadku osób. Większość leży w klinice dziecięcej w Katowicach.