Vettel znów był bezkonkurencyjny w kwalifikacjach. Uzyskując czas 1.35,585 w końcówce trzeciej ich części wyprzedził nieznacznie o 0,074 s kolegę z zespołu Australijczyka Marka Webbera. W ten sposób znowu pierwsza linia startowa będzie należała do bolidów Red Bull-Renault, co stawia tych kierowców w roli faworytów wyścigu.
Należy jednak pamiętać, że stosunki tych zawodników są zaledwie poprawne, na co wpływ mają lepsze notowania Niemca u szefów i głównego sponsora. Można więc oczekiwać ostrej walki ze strony Webbera, który na trzy starty przed końcem sezonu jest liderem MŚ z dorobkiem 220 punktów. Jego partner z ekipy ma ich 206, podobnie jak Hiszpan Fernando Alonso z Ferrari.