Może się tak zdarzyć w tym roku, że rynki finansowe nie odbiją się, bo spodziewamy się - lub może się tak stać - że będzie deflacja w USA i niektórych krajach Europy - powiedział Almunia w Brukseli. Podkreślił, że oficjele stosują bardzo silne instrumenty ze swojej „skrzynki narzędziowej" w polityce monetarnej. Wystawiany na ryzyko pieniądze podatników. Nie mamy innej opcji - stwierdził Almunia.
Deflacja to spadek cen rynkowych, kiedy za tę samą ilość pieniędzy kupić można coraz więcej dóbr towarów i usług. Przeciwieństwem deflacji jest inflacja. Deflacja prowadzi m.in. do zmniejszenia opłacalności produkcji, wzrostu bezrobocia; konsumpcja i zamówienia przemysłu są odsuwane w czasie (w oczekiwaniu na niższe ceny), co napędza recesję.