Były reprezentant Polski i m.in. piłkarz Ruchu Chorzów podkreślał po meczu Polski z Arabią Saudyjską, że więcej przy piłce utrzymywali się rywale naszej kadry. Więcej też biegali, ale nasza reprezentacja była dziś groźniejsza i bardziej skuteczna.
Nie można tego ukryć, że Saudyjczycy byli o wiele bardziej mobilni i lepiej wyglądali biegowo, ale my mieliśmy więcej sytuacji i byliśmy skuteczniejsi. Stworzyliśmy sobie więcej stuprocentowych sytuacji i wygraliśmy mecz - wyjaśnia Dariusz Gęsior.
Kiedy nasza kadra prowadziła 1:0 po golu Piotra Zielińskiego sędzia podyktował rzut karny po faulu Krystiana Bielika. Olimpijczyk z Barcelony uważa, że była to zła decyzja arbitra. Moim zdaniem nie było rzutu karnego ale sędzia tak zagwizdał. Dobrze, że Wojciech Szczęsny świetnie obronił ten strzał - mówi Dariusz Gęsior.
Pracujący obecnie z kadrą U-15 były piłkarz podkreślił również, że za duża krytyka spadła na naszą reprezentację po meczu z Meksykiem. Dodał też, że sposób gry od tego pierwszego spotkania wcale się nie zmienił.
Wszyscy po pierwszym meczu dużo narzekali na to, że Szczęsny za często daleko wybija piłkę z piątego metra. A taki był plan, żeby grać prostą piłkę. Tak samo było dziś. Przecież pierwszą bramkę strzeliliśmy po tym jak Szczęsny wybił piłkę z "piątki". Wybił piłkę daleko na Casha. On zagrał prostopadle do Lewandowskiego, a ten wypracował sytuację - wyjaśnia były reprezentant Polski.
Polska reprezentacja w ostatnim meczu fazy grupowej mistrzostw świata zagra 30 listopada z Argentyną.