RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Czekał na ratunek pod szpitalem

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Ciężko chory mężczyzna 200 metrów od szpitala prawie godzinę czekał na ratunek - to dramat, który rozegrał się pod szpitalem w Głownie koło Łodzi. 68-letni mężczyzna dzień później przeszedł operacje tętniaka brzucha w jednym z łódzkich szpitali. Jego stan jest ciężki.

Pomoc nadeszła tak późno, bo w pobliżu nie było wolnej karetki, a lekarze z pobliskiego szpitala zareagowali dopiero po interwencji policji.

Na dyżurze w szpitalu była tylko młoda dziewczyna, jak ona miała sobie sama poradzić z chorym? Poza tym na miejscu była policja. Dwóch funkcjonariuszy widziało przecież, że mężczyzna nie umiera; mogli go zresztą wsadzić do samochodu i przywieźć - tłumaczył reporterowi RMF FM dyrektor szpitala w Głownie.

Sprawą już zajęła się prokuratura i policja ze Zgierza.

Źródło: RMF24-RMF FM - newsroom

Nie przegap

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: