"Cafe de Flore" to jednak nie muzeum. Ciagle pojawiają się tam najbardziej znani pisarze z całego świata. Spotykają się z wydawcami, udzielają wywiadów. To bardzo magiczne miejsce; znane, ale zarazem bardzo dyskretne. "Cafe de Flore" odwiedził paryski korespondent RMF Marek Gładysz:
Kawiarnia ufundowała własną nagrodę dla młodych pisarzy; na każdego jej laureata czeka darmowe wino przez cały rok.