Prezydent Bush oświadczył, że wciąż nie traci optymizmu, iż do porozumienia pokojowego między Izraelczykami a Palestyńczykami może dojść zanim opuści Biały Dom. Kadencja prezydenta Busha upływa w styczniu przyszłego roku.
Cheney wyrusza w niedzielę w podróż do Omanu, Arabii Saudyjskiej, Izraela, na Zachodni Brzeg i do Turcji. W programie jego rozmów znajduje się też sprawa ropy naftowej. O zwiększenie wydobycia ropy zabiegają Stany Zjednoczone, borykające się z wysokimi cenami tego surowca.
Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice, która w ubiegłym tygodniu była z krótką wizytą na Bliskim Wschodzie, powiedziała, że przedstawiciele Izraela i Autonomii Palestyńskiej zgodzili się na wznowienie rozmów pokojowych, zawieszonych po izraelskiej ofensywie w Strefie Gazy. Nie określono jednak daty rokowań.