Powołując się na funkcjonariuszy amerykańskiej administracji, gazeta zauważa, że taka nominacja stanowiłaby najwyraźniejszą próbę stworzenia podstaw dla państwa palestyńskiego.
Gdyby Blair zgodził się na tę propozycję - dodaje dziennik - pomagałby Palestyńczykom w imieniu Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej, ONZ i Rosji w budowie instytucji koniecznych dla przyszłego państwa.