Wciąż nie ma jednak wzoru umowy, na podstawie której można rozpatrywać wnioski o dotacje. Euroregion już rok stara się o niego w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Jak na razie bez skutku.
Szef Euroregionu bezradnie rozkłada ręce. - Od roku słyszymy, że „powinno się zacząć”, „wkrótce się zacznie”. Teraz słyszeliśmy, że opracowanie wzoru umowy powinno się zakończyć do końca stycznia - wylicza. Jednak jak do tej pory wzór druku do Szczecina nie dotarł.
W kolejce po unijne pieniądze ustawiło się ponad tysiąc stowarzyszeń i 100 gmin. Skarżą się, że już od dawna są gotowi, mają plany, a wciąż nie wiadomo, kiedy wszystko ruszy. W ministerstwie interweniował już wojewoda zachodniopomorski. Dostał zadziwiającą informację, że wzór umowy przygotowano już pół roku temu. Nikt jednak nie wie, jak dokument wygląda.
Jeżeli do końca roku pieniądze nie zostaną rozdzielone, przepadnie ponad 8 milionów złotych.