Urzędnicy twierdzili, że wypłata pomocy finansowej ruszy najwcześniej za kilka tygodni, bo najpierw trzeba dopełnić formalności. Na razie marszałek województwa śląskiego podjął decyzję o zapomogach, teraz muszą ją jeszcze zaakceptować radni. Oni planowali zebrać się dopiero za tydzień.
Jednak po interwencji RMF FM są gotowi spotkać się wcześniej niż w poniedziałek. Dlatego rozstrzygnięcie w tej kwestii może nastąpić nawet pojutrze. W środę wieczorem lub czwartek rano zarząd województwa śląskiego ma przyjąć uchwałę w sprawie wypłaty tych pieniędzy. Do tego czasu będzie trwało zbieranie wszystkich informacji o poszkodowanych. Potem trzeba będzie podpisać z gminami umowę o wypłatach. Zapomogę otrzyma bowiem każde osierocone dziecko, także spoza woj. śląskiego.
Kilka tygodni, a może nawet miesięcy, zajmie przyznawanie odszkodowań z PZU, w którym ubezpieczone są polskie koleje. PZU musi poczekać na przynajmniej wstępne wyniki badań biegłych i na orzeczenie winy PKP. Potem ubezpieczyciel będzie miał 30 dni na wypłatę.
Wygląda też na to, że na tym pomoc się skończy, bo rząd za wypadek w państwowych kolejach na razie nie ma zamiaru płacić. Myślę, że rekompensatą jest to, co PKP powinno mieć, czyli umowę z PZU - mówi Minister Administracji i Cyfryzacji Michał Boni.
Przypomnijmy, że po lotniczych katastrofach Casy i tupolewa państwo oferowało po 250 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
Wszyscy poszkodowani mogą zgłaszać wnioski o odszkodowanie w PZU - radzi PKP. Numer infolinii to (22) 322 18 08. Infolinia grupy PZU dostępna jest 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu.