Krytyka? Trudno, by nas chwalono po ostatnich występach - dodał. Spokój zdają się zachowywać również włodarze klubu. Dyrektor Karl- Heinz Rummenigge, jak i menedżer Uli Hoeness przyznali zgodnie, że trudno coś dobrego powiedzieć o wynikach zespołu, ale to nie jest dobry moment na decyzję odnośnie przyszłości Klinsmanna. Trzeba się uspokoić i przespać z tematem. Nerwy są złym doradcą - powiedział Rummenigge, a pytany wprost o zmianę szkoleniowca odparł: Jeden czy dwa mecze nie mogą decydować o ocenie całości pracy trenera.
Prezes Bayernu i ikona niemieckiego futbolu Franz Beckenbauer był mniej dyplomatyczny po porażce z Barceloną. To była katastrofa. Potraktowali nas jak uczniów. Nie widziałem nigdy gorzej grającego Bayernu, niż w pierwszej połowie na Camp Nou - ocenił "Cesarz". Porażka i jej styl mocno dały się we znaki również piłkarzom. W szatni panowała kompletna cisza. Nikt nie wydusił z siebie ani słowa - powiedział Klinsmann. Trener nie szukał jednak usprawiedliwienia w sporym osłabieniu zespołu. W Barcelonie zabrakło obrońców Brazylijczyka Lucio, Belga Daniela van Buytena oraz Philippa Lahma, a od dłuższego czasu nie gra również snajper Miroslav Klose.