Teraz firmy, które wygrały przetargi muszą zaprojektować swoje odcinki. Najwięcej obaw budzą Chińczycy. To debiut chińskich firm zajmujących się budownictwem infrastrukturalnym na polskim rynku. Mają oni wybudować aż dwa z pięciu odcinków ponad połowy autostrady z Łodzi do Warszawy.
Z deklaracji tego konsorcjum wynika, że może zarówno wszystko ściągnąć do Polski, jak i kupić w Polsce. Jakie rozwiązanie wybiorą to jest ich sprawa. Oni mają jeden cel – wybudować tę autostradę zgodnie z harmonogramem i odpowiedniej jakości - mówi Lech Witecki, szef Generalnej Dyrekcji Dróg krajowych i Autostrad.
Aby mieć jednak pewność, że Chińczycy dotrzymają terminu oraz jakości, budowę A2 mają kontrolować aż trzy zewnętrzne firmy. Minister Grabarczyk ma jeszcze coś w zanadrzu: Lotne, mobilne laboratoria, które zagwarantują jakość. Nie stać nas na to, aby dwa razy wykonywać tę samą pracę. Autostradą ze Strykowa do Konotopy pod Warszawą mamy pojechać w maju 2012 roku. Koszt całej inwestycji wyniesie 3,2 mld zł.