Mar del Plata już zostało podzielone barierkami, mieszkańcom nie wolno wchodzić do wyznaczonych stref, gdzie przebywać będą przywódcy i towarzyszące im delegacje.
Najwięcej i protestów budzi wizyta prezydenta Busha - niemal w całej Argentynie organizowane są antyamerykańskie demonstracje. Kocham Stany Zjednoczone jako kraj, ale nie znoszę Busha - jako osoby. Skupia on w swoich rękach bardzo niebezpieczną władzę - mówi jeden z młodych Argentyńczyków.
Na czele antybushowskiego protestu w Mar del Plata ma stanąć były gwiazdor futbolu Diego Maradona.