W czasie rewizji w jego mieszkaniu w Offenbach i w firmie w pobliskim Frankfurcie nad Menem znaleziono "małą ilość potencjalnie wybuchowej substancji i domowej roboty urządzenie elektroniczne mogące służyć jako detonator".
Mężczyzna jest także "podejrzany o werbowanie nowych członków Al-Kaidy poprzez rozpowszechnianie materiałów propagandowych w internecie".