W biały dzień w dzielnicy Kolonaki zakapturzeni napastnicy zniszczyli kilkadziesiąt sklepów i kilka samochodów. Napastnicy pojawili się około godz. 11.00 czasu polskiego na ruchliwej, handlowej ulicy Skoufa. Dodał, że nikt nie został ranny, ani aresztowany.
Z rozrzuconych przez wandali ulotek wynika, że należeli do miejscowej grupy anarchistów. Do podobnego ataku doszło w zeszły piątek w Salonikach - uszkodzone zostały trzy banki. Ostatnia fala przemocy w Grecji rozpoczęła się w grudniu 2008 roku, kiedy policjant śmiertelnie postrzelił w czasie zajść nastolatka.