Natychmiast otrzymałam propozycję sprzedania tego nieoczekiwanego prezentu. (…) Nie wyraziłam jednak na to zgody. Na razie krowa jest moją własnością. Nie wiem co z nią zrobię. Jedno jest pewne: nie zjem jej - powiedziała 21-letnia Amerykanka.
Zwierzę trafiło pod tymczasową opiekę jednego z działaczy FIS.