Jak tłumaczą to sformułowanie organizatorki Manify?
"Hasło może wydawać się absurdalne, ale jego uzasadnienie jest bardzo proste: to właśnie prawo do aborcji chroni życie - życie kobiet i dzieci - całkiem serio wyjaśniały na dzisiejszej konferencji prasowej". (cytat za portalem internetowym "Gazety Wyborczej").
Mamy w Polsce wolność słowa i zgromadzeń, każdy może więc swobodnie demonstrować dla poparcia dowolnego, nawet najgłupszego postulatu, a także wystawić się na pośmiewisko, formułując przekraczające granice nie tylko moralności, ale także zdrowego rozsądku hasła swojej manifestacji. Każdemu wolno też skompromitować się doszczętnie na własny rachunek.
Z tego prawa właśnie zamierzają w spektakularny sposób skorzystać feministki.