Według prokuratury, w trzech przypadkach 38-latkowi udowodniono już sfałszowanie akt i przyjęcie za to od kierowców łapówek po 3 tysiące złotych. Śledczy zaznaczają jednak, że sprawa jest rozwojowa. Jest już także wniosek o aresztowanie mężczyzny.
Andrzej M. pracował w policji kilkanaście lat. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia.