Z powodu uszkodzeń na Śląsku nie działa ponad 500 stacji średniego napięcia. Energetycy mają nadzieję, że naprawa zerwanych sieci będzie przeprowadzona bardzo sprawnie. Obawiają się jednak dalszego pogorszenia pogody, bowiem w chwili, gdy gwałtownie spada temperatura, na liniach osadza się szadź, która powoduje dalsze awarie.
W niektórych rejonach województwa naprawa zniszczeń może potrwać nawet kilkanaście godzin.