Dramat dziewczyny trwał przez 6 lat w jednej ze wsi pod Parczewem na Lubelszczyźnie. Ojciec molestował córkę od 12 roku życia. Dziewczyna skarżyła się rodzinie, w końcu o sprawie zawiadomiono policję.
To wszystko działo się w mieszkaniu pod nieobecność innych domowników. Dziewczyna nie zdradzała domownikom tych podtekstów seksualnych. Mówiła, ze się tego obawiała, ponieważ ojciec posuwał się do gróźb - mówił prokurator Andrzej Jeżyński z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.