Kontrowersyjny mistrz w świecie mody
John Galliano, 65-letni Brytyjczyk, uchodzi za jednego z najbardziej wpływowych i oryginalnych projektantów ostatnich dekad. Kierował m.in. domami mody Givenchy i Christian Dior.
Petrospektywa „John Galliano: Horizons” miała być wiosenną wystawą Costume Institute, związaną z doroczną Met Galą – przekazała w poniedziałek agencja Associated Press. Galliano byłby dopiero trzecim żyjącym projektantem uhonorowanym indywidualną wystawą w tej instytucji.
Po przemyślanych rozmowach z Johnem Galliano wspólnie zdecydowaliśmy, że nie będziemy kontynuować prac nad wystawą – oświadczył dyrektor i prezes nowojorskiego Metropolitan Museum of Art (Met) Max Hollein. Muzeum zapowiedziało, że przygotuje w jej miejsce inną ekspozycję. Zapowiedź wystawy wywołała ostrą krytykę, zwłaszcza w środowisku żydowskim.
Deklarował podziw dla Hitlera
John Galliano od lat budzi kontrowersje z powodu wypowiedzi o charakterze dyskryminującym. Projektant został zwolniony z Diora w 2011 roku po ujawnieniu rasistowskich i antysemickich wypowiedzi. Francuski sąd uznał go później za winnego publicznych zniewag ze względu na pochodzenie, religię, rasę lub przynależność etniczną. Yahoo News przypomina, że w ujawnionym wówczas nagraniu Galliano deklarował także podziw dla Hitlera.
Po kilku latach prób odbudowania reputacji Galliano powrócił do świata wielkiej mody w 2014 roku jako dyrektor kreatywny francuskiego domu mody Maison Margiela, Pracował tam przez dekadę.
Wieloletnią przyjaciółką i obrończynią projektanta jest Anna Wintour, globalna dyrektor redakcyjna „Vogue’a” i jedna z najbardziej wpływowych postaci świata mody, nadzorująca Met Galę. Wintour wcześniej przekonywała, że Galliano zasługuje na tak dużą wystawę, a jego kariery nie można definiować wyłącznie przez jeden okres, zapewniając jednocześnie, że ekspozycja nie przemilczy jego kontrowersyjnej przeszłości.
„Głęboko tego żałuję”
Projektant ostatnio podkreślił jednak, że bierze odpowiedzialność za swoje wcześniejsze zachowanie.
Pozostaję w pełni odpowiedzialny za ból spowodowany moimi słowami w przeszłości, szczególnie za krzywdę wyrządzoną społecznościom żydowskiej i azjatyckiej, i nadal głęboko tego żałuję – zaznaczył.