Do Polski napłynęło aż o 32 proc. więcej węgla niż rok wcześniej.
Węgiel ze Wschodu szybko znajduje odbiorców, bo jest tańszy niż polski. Jest spalany głównie w domach, ale też w małych elektrociepłowniach czy zakładach przemysłowych. Wielkie elektrownie, głównie państwowe, chcąc nie chcąc, muszą stawiać na polski węgiel.
We wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej" także o problemach z kontaktami na gaz.