"Wiceminister finansów Agnieszka Królikowska deklaruje, że list nie będzie używany przez fiskusa przeciwko uczciwym przedsiębiorcom. Ale eksperci nie ukrywają obaw" - pisze dziennik. "Szeregowy urzędnik skarbowy może te intencje zrozumieć inaczej i uznać, że skoro firmę ostrzeżono, to nic nie tłumaczy jej kontraktu z oszustem" - mówi "Rzeczpospolitej" Michał Kanownik, dyrektor branżowej organizacji ZIPSEE.
"Zamiast pisać takie listy, lepiej precyzyjnie ukierunkować kontrole na wykrywanie oszustów, bo dotychczas były one głównie uciążliwe dla przedsiębiorców, a mało skuteczne" - zauważa Jakub Lewandowski z Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.
- Żółta kartka za OFE
- Państwo zapłaci za rolników
- Platformo, nie kokietuj lewicy