RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Frank a sprawa polska

Poniedziałek, 19 stycznia (07:32)

W kontekście ubiegłotygodniowego kryzysu z frankiem w roli głównej zaplanowane na najbliższy czwartek posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego z całą pewnością jest najbardziej od kilkunastu tygodni oczekiwanym przez inwestorów wydarzeniem.

Powszechnie oczekuje się, że po wielu zapowiedziach, wreszcie zdecyduje on o uruchomieniu skupu obligacji skarbowych krajów strefy euro, podobnego do zakończonego niedawno programu realizowanego przez amerykańską rezerwę federalną, czy stosowanego wciąż na dużą skalę w Japonii. Nie ma jednak pewności ani co do kształtu i skali działań EBC, ani też co do tego, czy zostaną one uruchomione już w czwartek.

Zanim to jednak nastąpi, opublikowane zostaną również bardzo istotne informacje, dotyczące chińskiej gospodarki. We wtorek rano inwestorzy dowiedzą się, jakie było tempo wzrostu PKB tego kraju w czwartym kwartale ubiegłego roku, a także poznają informacje o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. Wszystkie one mogą mieć szczególnie duży wpływ na sytuację na rynku surowców, która od kilku tygodni jest bardzo nerwowa. Chiny są głównym importerem zarówno ropy naftowej, jak i miedzi, w przypadku których ostatnio zawirowania są największe.

Nie zabraknie również ważnych danych z naszego kraju. We wtorek GUS opublikuje informację o dynamice wynagrodzeń i zatrudnienia w polskich przedsiębiorstwach. Według ankietowanych analityków, możemy spodziewać się wzrostu średniego wynagrodzenia o 3 proc. i liczyć na 1 proc. wzrost zatrudnienia w firmach. W środę dowiemy się jak zmieniły się w listopadzie ubiegłego roku produkcja przemysłowa i budowlano-montażowa. Spodziewany jest wzrost produkcji w przemyśle o 5,2 proc. Większe obawy dotyczą produkcji w budownictwie, która w październiku spadła o 1,6 proc.

Rynki finansowe

Ubiegły tydzień stał pod znakiem dużych wahań na rynku walutowym, związanych z czwartkową nieoczekiwaną decyzją szwajcarskiego banku centralnego, o rezygnacji z utrzymywania kursu euro na poziomie 1,2 franka. Limit ten został wprowadzony w 2011 r. i obowiązywał do czwartkowego poranka. Miał on chronić szwajcarską walutę przed nadmiernym umocnieniem. Ujawnienie decyzji o zniesieniu tego limitu spowodowało gwałtowne umocnienie się kursu franka, za którego momentami płacono zaledwie 0,82 euro, co oznaczało spadek wartości euro wobec franka o ponad 31 proc. W ciągu dnia euro wyceniane było na nieco poniżej 1 franka, co oznaczało jego umocnienie o około 18 proc. Podobne zmiany notował kurs franka wobec dolara.

Jeszcze bardziej dynamicznie było na polskim rynku, gdzie cena franka na moment podskoczyła do 5,19 zł, co oznaczało wzrost w porównaniu do notowań ze środy o 46 proc. i osiągnięcie przez kurs franka poziomu najwyższego w historii. W dalszej części dnia rynek międzybankowy wyceniał szwajcarską walutę na 4-4,3 zł, co oznaczało wzrost ceny franka od 12 do 21 proc.

Trudno prognozować rozwój sytuacji zarówno w bliższej, jak i bardziej odległej przyszłości. Przeważają opinie, że kurs franka przez dłuższy czas może wahać się w pobliżu 4 zł. Wiele zależeć będzie jednak zarówno od tego, co zrobi EBC i jak się zachowa kurs euro, ale także od działań szwajcarskiego banku centralnego, któremu również zależy, by frank nie był zbyt mocny.

Więcej na ten temat przeczytacie na portalu Gerda Broker

Źródło:  

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: