Tworząc mapę metra, projektant wzorował się na budowie pierwszych elektronicznych układów scalonych. Jego plan jest niezwykle przejrzysty i podobnie jak budki telefoniczne, czarne taksówki i piętrowe autobusy, stał się jedną z ikon Londynu. Codziennie pomaga dwóm milionom londyńczyków podróżować po mieście.
Jego ponadczasową użyteczność chwalą sobie także turyści. Mapa jest aktualizowana systematycznie przez nanoszenie na niej nowych linii i powstających stacji z zachowaniem oryginalnej stylistyki.
W przyszłym miesiącu w brytyjskiej stolicy otwarta zostanie wystawa prac Harry’ego Becka, a po jej zakończeniu wszystkie stworzone przez niego projekty wystawione zostaną na licytację.
Za swój projekt planu metra Brytyjczyk otrzymał skromne wynagrodzenie - pięć funtów i pięć szylingów w ówczesnej denominacji. Jego nazwisko nie pojawia się na drukowanej mapce, która została uznana za drugi najlepszy w historii przykład brytyjskiego designu. Przegrała jedynie z ponaddźwiękowym Concordem, który od wielu lat jest na emeryturze.