Drastyczny obraz, jaki kreśli w swojej książce Eliza Sarnacka-Mahoney dał mi nie tylko do myślenia, ale pobudził moją wyobraźnię.
Miłe doznanie to jednak nie było, bo książka "Amerykański reset" opublikowana nakładem Wydawnictwa Fronda to rodzaj "bad trip", czytelniczej "złej podróży", jak w narkomańskim slangu określane są koszmarne wizje po zażyciu środków zmieniających świadomość.
Instyktownie to wyczułem, przeczytawszy podtytuł: "Stany (jeszcze) Zjednoczone od podszewki".
Erraty w tym moim wyobrażeniu w książce nie było, nie myliłem się, bo widmem krążącym nad globalnym Kolosem jest słowo "secesja".
Niczym mroczny fantazmat, czarny kruk z depresyjnej wizji amerykańskiego poety Edgara Allana Poego.
Nie jest to już "tylko" pojęcie z dziedziny ekonomii takie jak "recesja", podobne brzmieniowo do "secesji".
Ekonomia ma tu sporo do powiedzenia, ale nie tylko o nią chodzi.
Secesja jest katastrofą wielopłaszczyznową.
Tremendum w życiu społecznym i politycznym to strach nieokreślony, umykający logicznym i ilościowym analizom, należący do zbioru pojęć trącących metafizyką.
A jednak nie da się bez niego pojąć analiz historycznych, politycznych, socjologicznych czy antropologicznych przeprowadzonych w poszczególnych rozdziałach książki Elizy Sarnackiej-Mahoney: dziennikarki i pisarki związanej z mediami w Polsce i w USA, obywatelki Stanów Zjednoczonych (wciąż), autorki wywiadów z innymi Amerykankami i Amerykanami.
Najlepiej będzie, jeśli oprócz lektury porozmawiam z autorką - pomyślałem - i to była dobra myśl, bo nie dość, że wywiad na antenie radia RMF24 stanowił dla mnie ważny apendyks, to jeszcze sama rzeczywistość dodała swoje trzy grosze (czy raczej biliony dolarów zadłużenia, wątek z przemówienia prezydenta Joego Bidena).
Cała rozmowa:
Fragmenty na antenie RMF24:
Yankee - jak czytam w internetowej encyklopedii to posiadające wiele znaczeń określenie Amerykanina, ale znaczeń jest już tak wiele, że definicja może się nam całkowicie rozpaść, i gdyby nie takie książki jak "Amerykański reset", rozpad byłby zdecydowanie szybszy.