Słuch absolutny, czyli umiejętność rozpoznawania wysokości dźwięku bez porównywania z innym dźwiękiem, jest wśród ludzi znacznie częstszy, niż dotąd przypuszczano - twierdzą naukowcy z Uniwersytetu w Rochester. Dotąd uważano, że tę wrodzoną umiejętnośc mają tylko muzycy i to nieliczni. Teraz okazuje się, że wsród niemuzyków, jest wiele osób odarzonych słuchem absolutnym, tyle że wcześniej nie udawało się ich znaleźć...

Do tej pory, aby w testach wykazać, że dysponuje się słuchem absolutnym, trzeba było mieć znaczące muzyczne wykształcenie, choćby po to, by dany dźwięk nazwać. Nowy test, umożliwia ocenę także wobec osób, które edukacji muzycznej nie przechodziły. Jego autorzy twierdzą, że badania wyglądają podobnie jak w przypadku dzieci, które rozpoznają słowa, kiedy dopiero uczą się mówić.

Wstępne badania pokazały, że wśród osób, które nie mają z muzyką nic wspólnego, można znaleźć zaskakująco wiele obdarzonych słuchem absolutnym, którzy do tej pory nie zdawali sobie z tego sprawy. Ot, kolejny powód do zmartwienia dla tych, którym słoń na ucho nadepnął i co najwyżej słyszą, że gdzieś, coś grają...

Z Michałem Zielińskim absolutnie nie stwierdzamy u siebie słuchu absolutnego.