Wczoraj, 2 września (10:26)
Kiedy media bezmyślnie relacjonowały chory spór o krzyż, kiedy Franciszek Smuda przekonywał, że 0-6 z Hiszpanią i 0-3 z Kamerunem to dobra droga do EURO 2012, kiedy wreszcie na terenie budowy autostrady A1 dolomit zamieniano w ziemię, byłem na urlopie.


















