Reklama dźwignią handlu. Sztuka dźwignią reklamy. Takie wnioski przynoszą wyniki badan naukowców z Uniwersytetu Georgii. Ich zdaniem, że reklama wykorzystująca sztukę skuteczniej na nas działa. Wszystko przez to, że sztukę odbieramy jako pewnego rodzaju luksus, doceniamy wysiłek i umiejetności artysty, który dane dzieło stworzył. Jeśli w reklamie pojawia się element sztuki, nawet w tle, wartość towaru, o którym mowa, nawet zupełnie pospolitego, natychmiast w naszych oczach rośnie.

By się o tym przekonać pokazywano klientom pewnej restauracji sztućce w ładnym pudełku wyłożonym czarnym aksamitem. Jak pisze czasopismo "Journal of Marketing Research", jeśli na zewnątrz pudełko było ozdobione reprodukcją jednego z obrazów Van Gogha, pytani uznawali sztućce za znacznie bardziej eleganckie niż wtedy, gdy pudełko zdobiła zwykła, choć ładna fotografia na podobny temat.

Podobnie okazało się, że reprodukcja obrazu na opakowaniu podnosi wartość towaru znacznie bardziej niż zdjęcie sławnej osoby. Co ciekawe, nie ma znaczenia, jaki jest temat reprodukowanego dzieła. Nawet jesli obraz wydrukowany na opakowaniu mydła pokazywał płonący budynek, klienci i tak postrzegali mydło jako luksusowe. Naukowcy z Georgii jako pierwsi naukowo opisali ten efekt, zobaczymy, czy twórcy reklam zaczną go teraz częściej wykorzystywać...

Z Mają Dutkiewicz i Michałem Kowalewskim dajemy się uwieść reklamie.