O krowach wiemy coraz więcej, już nie tylko to, że dają mleko i mięso, ale także, że emitowany przez nie metan poważnie przyczynia się do ocieplenia klimatu. Teraz pojawiły się jednak jeszcze bardziej zaskakujące doniesienia. Okazuje się, że poczciwe krasule mają jakiś wewnętrzny kompas i na łące ustawiają się zwykle w kierunku północ-południe...

To południkowe ustawienie zauważono dopiero teraz dzięki analizie zdjęć satelitarnych. Pokazały one, że stada bydła na wszystkich kontynentach ustawiają się według podobnej reguły, zwierzęta stoją lub leżą mniej wiecej na linii łączącej bieguny magnetyczne ziemi. Potwierdziła to także obserwacja, że tam, gdzie ziemskie pole magnetyczne jest zakłócone, na przykład w pobliżu linii energetycznych, stada są zdezorientowane.

Prawdopodobnie tak samo zachowują się dzikie zwierzęta, na razie nie udało się tego jednak dostatecznie dobrze potwierdzić. Po co krowom kompas, tego nie wiadomo, być może jednak to właśnie doskonała orientacja pozwala im... nie zmieniać poglądów...

Z Michałem Kowalewskim nie możemy się nadziwić, co taka krowa, kręcąc mordą, potrafi.