Czyżby człowiek miał sterować jednym z najpotężniejszych zjawisk natury, błyskawicami? Naukowcy z Arizony ogłosili przełom w budowie laserów, który w przyszłości może dać nam możliwość skutecznej zmiany toru wyładowań atmosferycznych.

Po raz pierwszy stworzono wygiętą wiązkę promieniowania laserowego. Jak donosi czasopismo "Nature" udało się to osiągnąć dzięki odpowiedniej kombinacji fal świetlnych o różnych długościach. Ich oddziaływanie prowadzi do odchylenia wiązki. Naukowcy liczą na to, że ostrzeliwanie chmur burzowych taką wiązką może sprawić, że wyładowanie atmoferyczne podąży jej torem i dzieki temu ominie ważne obiekty. Nie jest to jeszcze rzeczywistość najbliższych dni, ale dzięki tej pracy przestaje być też całkowitym science-fiction. O tym, jak ważne może być opanowanie siły błyskawic, nikogo nie trzeba przekonywać. Na razie nowa metoda znajdzie zapewne zastosowanie w akceleratorach, do zakrzywiania wiązki. Mozna się oczywiście także spodziewać, że czeka nas niejeden film, w którym bohaterowie będą ostrzeliwać się wiązkami laserowymi zza węgła...

Z Bogdanem Zalewskim zastanawiamy się, co do pioruna ma laser.