Wszystko wydarzyło się w ostatnią sobotę podczas Dni Gniezna. 38-latek jadąc ulicą Warszawską w kierunku ulicy Kościuszki skręcił w prawo w Plac 21 Stycznia i wjeżdżając na chodnik zmusił pieszych do ucieczki. Potem najechał na znak, zniszczył kosz na śmieci, a następnie pojechał pod prąd ulicą Warszawską w kierunku Rynku. W pewnym momencie wysiadł z samochodu i poszedł w kierunku ul. Rzeźnickiej.
Kiedy na miejsce przyjechali policjanci okazało się, że nie ma przy sobie prawa jazdy. Przyznał się również do zażywania dopalaczy.
(ug)