Budowę treningowej bazy piłkarskiej nad Bystrzycą zapowiadano już jesienią 2020 r. Właśnie wtedy miejscy radni zgodzili się na wydzierżawienie miejskich gruntów Lubelskiej Akademii Futbolu, spółce założonej przez Zbigniewa Jakubasa, jednego z najbogatszych Polaków. Spółka miała zbudować ośrodek w dwóch etapach.
Pierwszy etap, już ukończony, obejmował cztery pełnowymiarowe boiska, w tym jedno z pneumatycznym zadaszeniem.
W drugim etapie miały powstać kolejne cztery boiska oraz budynek mieszczący pełnowymiarową halę sportową z centrum szkoleniowym i bazą noclegową dla piłkarzy.
Druga część miała być gotowa jesienią 2023 r., ale termin był zmieniany na wniosek spółki, która kilka dni temu poprosiła miasto o kolejny aneks. Poprosiła o czas do połowy grudnia 2028 r. Ratusz przekazał również, że Lubelska Akademia Futbolu rozważa wręcz rezygnację ze stawiania budynku, a inwestycja jest "nierozerwalnie związana z przyszłością klubu Motor Lublin".
Spółka ocenia, że już istniejące obiekty "w zupełności wystarczają dla treningów pierwszej i drugiej drużyny Motoru oraz młodzieży trenującej w akademii Motoru". Dodaje, że pojawiły się również wątpliwości co do projektu budynku.
Projekt, jak zastrzega, był tworzony w czasie, gdy piłkarski Motor grał w II lidze. Obecnie gra w Ekstraklasie.
Pierwotnie przygotowany projekt budynku został negatywnie zweryfikowany przez sztaby trenerskie Motoru Lublin - wyjaśnia Agnieszka Juścińska, wiceprezes Lubelskiej Akademii Futbolu.
Zwrócono uwagę, że pełnowymiarowa hala sportowa, która była zaplanowana wewnątrz budynku, jest zbędna dla treningów piłkarskich, zwłaszcza kiedy na LAF zostało zbudowane najnowocześniejsze w Polsce pełnowymiarowe boisko piłkarskie ze sztuczną trawą i naturalnym korkiem, przykryte dwupowłokowym całorocznym balonem - stwierdza Juścińska - Boisko to zapewnia zimą komfortowe warunki treningu dla Motoru oraz wszystkich drużyn młodzieżowych trenujących na obiektach LAF.
Także zaprojektowana w budynku baza noclegowa dla 120 osób miała być uznana za zbyt dużą w stosunku do potrzeb. Zwłaszcza biorąc pod uwagę lokalizację LAF - dodaje Juścińska - Rodzice dzieci z Lublina wolą mieć je pod swoją opieką.
Spółka zwraca też uwagę na dwie kwestie finansowe.
Pierwszą z nich jest podatek od nieruchomości, który naliczany jest spółce za już istniejące boiska. Tylko w roku 2024 wyniósł 440 tys. zł - podkreśla wiceprezes Lubelskiej Akademii Futbolu i zapowiada, że z tego powodu spółka ma być przekształcona w organizację pożytku publicznego. Aby można było skorzystać ze zwolnienia z odprowadzania tego podatku - wyjaśnia.
Drugą kwestią jest to, że do działalności ośrodka trzeba dokładać. LAF podaje, że do lipca zeszłego roku ośrodek przyniósł już 2,5 mln zł strat wynikających z dużych kosztów utrzymania obiektów. Straty miały zostać pokryte w całości, jak przekazuje spółka, przez Zbigniewa Jakubasa.
Lubelska Akademia Futbolu nie przesądza jeszcze, czy będzie budować drugą część ośrodka piłkarskiego, a jeżeli tak, to w jakim kształcie. Dalsze decyzje inwestycyjne będą podjęte po zakończeniu rundy wiosennej i przeanalizowaniu ze sztabem potrzeb na najbliższe lata - zastrzega Juścińska. Wspomniana przez nią runda wiosenna, zgodnie z terminarzem Ekstraklasy, ma się zakończyć 25 maja.
Juścińska dodaje, że w ostatnim czasie Motor Lublin urządził sobie bazę w wynajmowanych od Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji pomieszczeniach stadionu Arena Lublin. Kosztem 1,2 mln zł LAF zorganizowała tam gabinet odnowy biologicznej dla zawodników, zaplecze rehabilitacyjne, siłownię i szatnie.