yes, yes , yes zanuciłem ,Piasecki ma cover , ma okładkę MOŁODIEC pomyślałem nie bez nutki zazdrości ...potem zacząłem lustrować oblicze dobrze znanego mi kolegi , odrzuciłem pierwsze emocje, zacząłem wbijać wzrok w owo dzieło foto-graficzne... i coraz bardziej ulegałem wrażeniu, że gdzieś tę twarz widziałem jeszcze ...
że nie tylko znam ją z pracy ...
szum skojarzeń, nerwowe poszukiwanie w zwojach mózgowych pamięci i wiem, wiem ...
widziałem na scenie to twarz OTELLA
koledze tak sypnęli piaskiem po oczach, że zrobili z niego zimnego zabójcę...
ale co tam ,okładka to okładka ...gratuluję MU jak już wspomniałem nie bez szczypty zawiści ....