TAK, odpowiada, bo bardziej niż kicz pojednania rażą mnie nienawiść, kłamstwo, głupota i obłuda.
Gdyby pojednanie nie było kiczowate, nie powstałoby tyle komedii romantycznych, romansów, tego typu czytadeł czy ich ekranizacji.
"Przepraszam" najczęściej jest lekko pompatyczne, wypowiadane pod wpływem chwili, w stanie podwyższonych emocji.
I co z tego ? Jeżeli ma pomóc, to niech będzie kiczowate. Jeżeli...
Chyba już nikt nie wierzy w pojednanie, nawet kiczowate. Między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością wyrosła żelazna kurtyna, a chętnych na przeskoczenie przez płot nie ma.