RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Kampania od nowa w nowych warunkach

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Powszechnie oczekuje się, że kampania przed drugą tura głosowania będzie ostrzejsza i bardziej wyrazista. Jak będą wyglądały jej najbliższe godziny i dni? Jakich ruchów sztabowców możemy się spodziewać?

Na pierwszy ogień niezależnie od chęci, będzie musiała być rozegrana sprawa procesu między sztabami Komorowskiego i Kaczyńskiego. Ponowna rozprawa, na której rozpatrzone zostaną liczne i obszerne wnioski dowodowe, odrzucone przez sąd w pierwszej rozprawie, rozpocznie się o 13. Wezwany na nią w charakterze świadka Jarosław Kaczyński podczas nakazanego przez Sąd Apelacyjny przesłuchania będzie miał doskonałą okazję do zaprezentowania swojego stanowiska przed kamerami i mikrofonami. Na pewno to wykorzysta, choć będzie to oznaczało spóźnienie się na zaplanowane wcześniej popołudniowe spotkanie z mieszkańcami Szczecina.

Bronisław Komorowski odpowie na to odwołaniem się do pełnionych już obowiązków Głowy Państwa; już po południu dowiemy się pewnie dokąd tak tajemniczo wyleciał wczoraj wieczorem, zaraz po podaniu wstępnych wyników pierwszej tury głosowania. Kandydat PO ma z jednej strony więcej obowiązków od konkurenta, z drugiej jednak, jako marszałek Sejmu i osoba wykonująca obowiązki Prezydenta ma też więcej środków, jakimi może się posłużyć dla pokazania swojej aktywności. Jednym z nich będzie pewnie już w tym tygodniu zwołanie kolejnego, posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, tym razem poświęconego obecności naszych wojsk w Afganistanie.

Kolejne dni kampanii będą żmudnym cyklem spotkań kandydatów z wyborcami i medialnych starć ich sztabowych harcowników. Będą też naznaczone przyciskaniem obu kandydatów do muru przez Grzegorza Napieralskiego, który prawdopodobnie idąc za ciosem udanej kampanii będzie ją prowadził dalej. Teraz jednak nie będzie to kampania polegająca na spotkaniach z wyborcami, ale na zadawaniu obu uczestnikom drugiej tury wyborów kłopotliwych pytań – o in vitro, wycofanie wojsk z Afganistanu, czy Kartę Praw Podstawowych.

W takiej atmosferze sztaby kandydatów we właściwy sobie, pełen oświadczeń i wezwań sposób uzgadniać będą szczegóły nieuchronnej już debaty prezydenckiej, do której ostatecznie dojdzie w przyszłym tygodniu. Kto będzie chciał, by odbyła się nie tuż przed wyborami, a wcześniej – zdradzi brak pewności siebie i chęć zarezerwowania sobie czasu na naprawienie złego efektu starcia. Kto debatę wygra – wygra zapewne wybory.

Źródło: RMF FM FB
Dalsza część artykułu pod materiałem video: