Ale na bezpieczeństwo wpływ mają także czynniki wewnętrzne. To siła instytucji, prawo i świadomość społeczna. Tu mam sporo wątpliwości. Od kilku tygodni nie mamy Komendanta Głównego Policji, na czele służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo stoją ludzie spoza tych formacji (ABW, AW, SKW), albo ludzie przywróceni z emerytur (Straż Graniczna i Państwowa Straż Pożarna). Nie żebym miał coś przeciwko (choć na ogół na świecie to się zdarza wyjątkowo rzadko), ale "ogarnięcie" tych formacji, zbudowanie sobie autorytetu, zwłaszcza jeśli w zhierarchizowanej formacji jest się w niższym stopniu niż podwładni, jest b. trudne i wymaga czasu. O jakości pracy BOR-u, po wpadce z oponą, wypowiedział się na tych łamach p. Bukowski. Ale kiedyś to się dogra.
Problem w tym, że czasu mamy bardzo mało. Za trzy miesiące w kraju zameldują się przywódcy państw NATO, trzy tygodnie później granice naszego kraju przekroczy ok. 1,5 miliona pielgrzymów. Ilu spośród nich będzie np. przestępców czekających na okazję kradzieży nie wie nikt. Czy będą potencjalni terroryści - też nie wiemy. Wiemy jedno, że takiej okazji do zaistnienia w światowych mediach (a o to chodzi terrorystom), szybko mieć nie będą. To jedno.
Drugie - to są przedsięwzięcia niezwykle skomplikowane organizacyjnie. Mam pewne doświadczenie, bo robiłem ostatnia wizytę Jana Pawła II w kraju, w 2002 roku. Rzecz nieporównywalna, bo na krakowskich Błoniach przewidywaliśmy zaledwie milion, półtora uczestników. W imprezę zaangażowane było kilka tysięcy osób, wstrzymałem zmiany kadrowe w Krakowie i okolicach (czego nie żałuję), bo potrzebna była doświadczona kadra do przygotowania i przeprowadzenia tego przedsięwzięcia. Jasna była struktura dowodzenia tą operacją, nikt nie miał wątpliwości, kto za co odpowiada. Przećwiczono wszelkie możliwe warianty ewakuacyjne, ubrano w "kościółkowe" garnitury wszystkich niezbędnych funkcjonariuszy BOR, policji czy Straży Granicznej.
Nie wiem, czy tak jest teraz, ale chciałbym wiedzieć, czy to prawda, że na Stadionie Narodowym (obrady NATO) nie ma już nikogo, kto organizował EURO 2012, czy Światowy Szczyt Klimatyczny. Czy to prawda, że jeszcze nie wiadomo, gdzie zaparkują autokary, które przywiozą uczestników Światowych Dni Młodzieży do Krakowa, że nie mamy wytyczonych dróg ewakuacyjnych z placu w Brzegach, na którym Papież Franciszek spotka się młodzieżą.
I uwaga trzecia. Ciągle słyszę, że będzie jakaś ustawa antyterrorystyczna. Wydaje mi się, że dotychczas opisane prawem uprawnienia i kompetencje służb i policji są wystarczające, a nawet ostatnio je wydatnie powiększono. I znowu nie wiem, jakich jeszcze uprawnień potrzebują służby do ograniczenia (bo nie łudźmy się, o to chodzi) naszych praw. I dlaczego, czemu konkretnie mają służyć.
Chciałbym to wszystko wiedzieć, bo jak wiem, to ufam.