RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Jak przekonać pociechę do fotelika? Zestaw argumentów mocnych i pomocnych

Autor: Aktualizacja: Wtorek, 8 sierpnia (11:00)

Wytłumaczenie dziecku, dlaczego musi siedzieć w samochodzie w specjalnym foteliku, części rodziców może wydawać się zadaniem absolutnie beznadziejnym. Przedstawiamy kilka argumentów, mogących być pomocą dla tych, którzy chcą przekonać swoje pociechy do fotelika, ale.. nie wiedzą, jak się do tego zabrać.

Dobrze wiemy, że czasami nie wystarczy wytłumaczyć dziecku, dlaczego warto jeździć w foteliku i powiedzieć, dlaczego w samochodzie wszyscy muszą mieć zapięte pasy. By perswazja była "silniejsza" - na pustej drodze, gdy nikt za nami nie jedzie, można zahamować mocniej niż zwykle, by uświadomić dziecku (a może i sobie), co się wtedy dzieje.

Gdy dziecko wyrośnie ze starego fotelika i trzeba mu kupić nowy, warto zrobić z tego wydarzenie. Pogratulować dziecku awansu: "ależ ty urosłeś (-aś)! Teraz będziesz miał (-a) fotelik jak prawdziwy przedszkolak. Jesteś już taki duży (taka duża)! Musimy kupić fotelik dla dużych dzieci".

Zawsze dajmy dziecku dobry przykład. Gdy wsiadamy do samochodu, zapinajmy pasy (nawet jeśli to tylko wjazd do garażu, czy jazda polną drogą) i nigdy nie narzekajmy, że trzeba w nich jeździć. Dziecko słucha!

Warto wprowadzić zasadę: "Nie ruszamy dopóki wszyscy pasażerowie nie zapną pasów". Im wcześniej to zrobimy, tym większa szansa, że maluch ją zaakceptuje i jazda samochodem będzie dla niego nierozłącznie związana z siedzeniem w foteliku w zapiętych pasach. Trzeba działać konsekwentnie. Jeśli w czasie jazdy maluch rozepnie pasy i zejdzie z fotelika, zatrzymajmy samochód na najbliższym parkingu lub poboczu. Uciekiniera sadzamy z powrotem na miejscu i zapinamy pasy. Sprawę należy postawić jasno: "Nie pojedziemy dalej, jeśli nie będziesz siedział w foteliku, w zapiętych pasach".

Dobrze jest w czasie jazdy rozmawiać z malcem. Dzięki temu będzie wiedział, że ktoś o nim pamięta i nie ulegnie pokusie, by zwrócić na siebie uwagę, uwalniając się z pasów i zsuwając z fotelika.

Dziecko nie powinno nudzić się w drodze. Można pobawić się z nim w grę "kto pierwszy zauważy czerwony samochód, krowę, rowerzystę lub znak drogowy". Można wspólnie śpiewać piosenki, recytować wierszyki. W dłuższą podróż koniecznie trzeba zabierać zabawki (samochodzik, małą kierownicę, ukochaną przytulankę), książeczki do oglądania, kasety z bajkami.

W przypadku podróży z kilkoma dziećmi, fachowcy radzą, by nie montować fotelików obok siebie. Podczas jazdy mogą dać się nam we znaki dwa szkraby bijące się na tylnym siedzeniu. Trudno przewidzieć zachowanie kilkulatków, dlatego lepiej nie montować fotelików noworodka i przedszkolaka obok siebie.

Kilkulatek może np. chcieć pocieszyć brata lub siostrzyczkę i wręczyć zabawkę do rączki, którą młodsze dziecko może połknąć. W zależności od tego, jak dzieci znoszą podróż warto skorzystać z następujących rozwiązań:
- jeżeli niemowlak jest pasażerem, który świetnie znosi podróż, to lepiej by podróżował z tyłu,
- jeżeli przedszkolak, lub mały uczeń szybko się nudzi, warto jego fotelik zamontować przy oknie, lub - jeśli w aucie nie ma innych pasażerów - na przednim siedzeniu auta. Wtedy kilkulatek czuje się odpowiedzialny np.za trzymanie mapy, czy też sprawdzanie na skrzyżowaniach, jakie jest światło.

W materiale wykorzystałem porady zamieszczone na stronie akcji "Klub pancernika, klika na fotelikach" www.klubpancernika.pl

Źródło: RMF FM
Dalsza część artykułu pod materiałem video: