Kolejna parada w absurdalnej wojnie o Śląsk; Sikorski w artykule w "Foreign Affairs" w 1996 roku napisał "Polskę byłoby łatwiej reformować, gdyby można było zrezygnować z jej wyeksploatowanych regionów przemysłowych, takich jak Śląsk". Jeżeli się z tego nie wycofa i nie przeprosi uznamy, że jest to zdanie całej Platformy Obywatelskiej. - stwierdził rzecznik PiS Adam Hofman.
Twierdzenie wydaje się dość dyskusyjne, zważywszy, że PO powstała dopiero kilka lat po napisaniu tego zdania. Co więcej, Radkowi Sikorskiemu nie przeszkodziło ono w pełnieniu funkcji Ministra Obrony Narodowej w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i samego Jarosława Kaczyńskiego.
Wtedy nie trzeba było za nie przepraszać. Może umknęło.
Zastanawiam się, czy w latach 2005-2007, kiedy Sikorski zasiadał w rządach PiS, to nie odwołane zdanie o Śląsku też było uznawane za zdanie całej Platformy Obywatelskiej?
Czy może za zdanie całego Prawa i Sprawiedliwości?
Raczej to drugie, bo wtedy nikt z PiS nie domagał się za nie przeprosin.
Ale skoro tak, to... nie, nie będę tego ciągnąć.
Jeszcze ktoś pomyśli, że to jakaś poważna sprawa, a nie zwykły polityczny bełkot bez znaczenia...