Naukowcy z Columbia University Irving Medical Center odsłaniają kolejne tajemnice lipokaliny-2 (LCN2), hormonu który może pomóc nam w odchudzaniu. Przed kilkoma laty odkryli, że wydzielany w kościach hormon osłabia apetyt u myszy, teraz znaleźli potwierdzenie podobnego mechanizmu u małp i ludzi. W najnowszym numerze czasopisma "eLife" piszą, że LCN2 daje szanse na pomyślne zastosowanie w terapii otyłości.

Naukowcy z Columbia University Irving Medical Center odsłaniają kolejne tajemnice lipokaliny-2 (LCN2), hormonu który może pomóc nam w odchudzaniu. Przed kilkoma laty odkryli, że wydzielany w kościach hormon osłabia apetyt u myszy, teraz znaleźli potwierdzenie podobnego mechanizmu u małp i ludzi. W najnowszym numerze czasopisma "eLife" piszą, że LCN2 daje szanse na pomyślne zastosowanie w terapii otyłości.
zdjęcie ilustracyjne /Pixabay

Lipokalinę-2 wytwarzają przede wszystkim komórki kości, znaleziono ją początkowo u myszy i ludzi. Badania na gryzoniach pokazały, że podawanie LCN2 zmniejsza ilość spożywanego przez nie pożywienia i zapobiega przyrostowi wagi, nie prowadząc równocześnie do spowolnienia przemiany materii. 

LCN2 działa jak sygnał sytości po posiłku, który odbierany w rejonie podwzgórza mózgu pomaga zwierzęciu ograniczyć ilość spożywanego jedzenia - tłumaczy pierwsza autorka pracy, dr Peristera-Ioanna Petropoulou. Chcialiśmy się przekonać, czy hormon może podobnie działać u człowieka i czy może przekroczyć barierę krew-mózg - dodaje.

Zespół przeanalizował najpierw wyniki czterech programów badawczych z USA i Europy, które prowadzono z udziałem osób z normalną wagą, nadwagą i otyłością. Poziom LCN2 sprawdzano u nich przed i po porannym posiłku. 

U osób z normalną wagą poziom hormonu po posiłku wzrastał, co towarzyszyło uczuciu sytości. U osób z nadwagą lub otyłych poziom LCN2 po posiłku malał. 

Osoby, które nie reagowały prawidłowo na posiłek miały przeciętnie wyższe BMI, większy obwód w pasie, czasem także wyższy poziom cukru i wyższe ciśnienie krwi. Co ciekawe, osoby, którym operacyjnie zmniejszono żołądek w kolejnych badaniach zaczynały reagować prawidłowo, po posiłku poziom hormonu u nich wzrastał. 

Porównanie tych wyników z obserwacjami prowadzonymi na myszach pozwoliło wysnuć wniosek, że hormon LCN2 uczestniczy w procesach, które mogą prowadzić do otyłości i mogą też być celem terapii odchudzającej. Po upewnieniu się, że LCN2 może przenikać przez barierę krew-mózg zespół postanowił sprawdzić ewentualne działanie odchudzające na małpach. 

Okazało się, że małpy, którym podawano LCN2 przez tydzień przeciętnie zjadały 28 proc. mniej pożywienia, niż normalnie i 21 proc. mniej niż małpy, którym kontrolnie podawano sól fizjologiczną. Już jeden tydzień terapii wystarczył, by zauważono u myszy poprawę zarwno jeśli chodzi o wagę i ilośc tłuszczu, jak i poziom tłuszczu we krwi. 

Pokazaliśmy, że LCN2 przenika do mózgu, dociera do podwzgórza i zmniejsza ilość spożywanego przez małpy pożywienia - podsumowuje współautorka pracy, prof. Stavroula Kousteni. Nasze wyniki pokazują, że hormon może zmniejszać apetyt przy znikomej toksyczności, co otwiera drogę do kolejnych badań, prowadzących do klinicznych zastosowań - zauważa

Jeśli te badania się powiodą, szanse na skuteczną terapię otyłości znacznie się zwiększą.