Jak dowiedział się nasz reporter Paweł Pawłowski, 34-letni górnik, który dokonywał przeglądu podziemnej rozdzielni elektrycznej został porażony prądem. Natychmiast udzielono mu pomocy, jednak mimo długotrwałej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.
Na miejscu są już przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego, dyrekcja kopalni oraz policja. Przyczyny śmierci górnika będzie wyjaśniać teraz prokuratura.
Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.
(łł)