W mieście widać kłęby czarnego dymu - pisaliście na adres fakty@rmf.fm.
Paliły się resztki kabli, pozostałości lodówek i kawałki pianki izolującej. Stąd potężne zadymienie.
Na miejscu z pożarem walczyło kilkudziesięciu strażaków. Udało im się zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia na sąsiednie budynki oraz na pobliski skład oleju opałowego.
Na szczęście podczas pożaru nikomu nic się nie stało.
Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.
(mpw)