Dzisiaj wulkan wciąż wyrzucał z siebie popioły i odłamki skał. Pomimo tego, zdaniem naukowców, jego aktywność w ostatnich dniach wyraźnie spadła. Ewakuowani mieszkańcy wracali do swoich domów obładowani matami, kocami i ubraniami. Domy są pokryte grubą warstwą popiołu, uprawy nie nadają się do zbiorów. Musimy znaleźć jakiś sposób, by im pomóc. Wielu nie ma nic do jedzenia - relacjonował przedstawiciel władz jednej z wiosek.
Przedstawiciel indonezyjskiego ministerstwa transportu zapowiedział, że lotnisko w mieście Jogyakarta, oddalonego o 30 km od wulkanu, pozostanie zamknięte co najmniej do niedzieli. Zagrożenie wciąż stwarza chmura popiołów, która wydostaje się z krateru.